Gdyby na wielkim świecie zabrakło uśmiechu dziecka, byłoby ciemno i mroczno, ciemniej i mroczniej niż podczas nocy bezgwiezdnej i bezksiężycowej - mimo wszystkich słońc, gwiazd i sztucznych reflektorów. Ten jeden mały uśmiech rozwidnia życie. ~ Julian Ejsmond
Kategorie: Wszystkie | ciąża | dzieci | poezja
RSS
wtorek, 10 stycznia 2012
co lubimy robic?

Jak lubimy z Majcią spędzać czas? Hm....

  • lubimy czytać książeczki tzn. Maja czyta a raczej opowiada co widzi (odgłosy zwierzątek itd.)
  • lubimy czytać kolorowe gazety tzn. Maja potrafi pół godziny wertowac kartki, strona po stronie
  • lubimy pisać po zeszycie lub gazecie (Maja pisze lewą rączką)
  • lubimy słuchać Majkowych hitów :) "Timmy time" "Tic Tac" "Dziadek Lulka farmę miał" "Waka-waka"
  • lubimy bawić się w chowanego,maluda kryje się za firaną albo ucieka za drzwi :)
  • lubimy bawić się w gonionego :) Maja zaczepia mnie a potem w nogi :)))
  • lubimy się wygłupiać i przytulać
  • lubimy bawić się klockami tzn. mama układa wieżę a Maja ją psuje
  • lubimy jeździć na rowerku tzn. mama pcha Majkę

Jest już tyle rzeczy,które możemy raze robić, coraz fajniej i rozumniej się bawić.

A oto nowe wyrazy opanowane przez Maję:

  • dżwi (dzrzwi)
  • idę
  • chodź

Chyba nie pisałam jeszcze jak moja córcia okazuje mi miłość...a jeśli pisałam to nie zaszkodzi jeszcze raz :)))) Mówię do małej : "Maja pokaż jak kochasz mamę " a ona biegnie z rozpostartymi rękami i się do mnie przytula :) Wspaniała chwila i wzruszający moment :)

A na kolędzie duszpasterskiej księdza się wcale nie bała :) powiedziała ładnie "Amnn" (amen) i pokazała gdzie jest Bozia :) (na obrazie)

No to na tyle dziś :) 

21:03, lulka1985
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 stycznia 2012
dawno mnie nie było...

Oj dawna,dawno. Miałam chwilowego lenia blogowego :) 

Od tamtej pory wydarzyło się wiele,nie tylko dobrego.

Roczek Majki był świetny. Wszyscy super się bawili, Maja również (gdzieś do godziny 20.00) Swieczkę na torcie pomogła zdmuchnąć mama :)

Z wybieranych przedmiotów Mania najpierw złapała : 

  1. kieliszek :)
  2. różaniec
  3. obrączka.

Prezenty super super super :) Nawet się nie spodziewała aż takich super super. Mianowicie :

  • fotelik samochodowy
  • stolik edukacyjny
  • słoń na biegunach i kółkach :)
  • huśtawka
  • ciuszki
  • pieniądźe
  • poducha "osiołek z Kubusia Puchatka" zamieniająca się w maskotke.

Po roczku troche się nam zdrowie posypało. Okazało się,że męża brat ma guza mózgu (jest po pierwszej operacji)  , ja mam guzki na tarczycy (niebawem pierwsza wizyta u endokrynologa i najprawdopodobniej biopsja) męża bratanica wylądowała w szpitalu. Koszmar. Z niecierpliwością czekałam aż ten rok się skończy, bo ostatnie jego miesiące nie były zbyt spokojne. Oby 2012 był lepszy i ZDROWSZY.(tego życzę wszystkim)

Wracając do Mai wyrosła z niej śliczna i DUUUUUŻA już dziewczynka:

duza panna

Kilka najważniejszych faktów z ostatnich osiągnięć Majeczki :

  • chodzić zaczęła na tydzień przed roczkiem
  • obecnie śmiga już jak ekspres 
  • coraz więcej mówi,ostatnio świątecznie "choina" "yby" (ryby) "edita"Edyta) "tańcz" "inna" "ewa" "wua" (wuja) "mimi" (Monisia) "pam-pam" (Paulina) "tati" "babiś" (zdrobniale na tate i babcie) "fruu" (ptaszki) "pi-pi" (myszka) "myju" (mycie) "didi" (dyduś) "pii" (pić) "aaaa" (spać) "dzidzi" (dziecko)
  • generalnie łatwo się z nia porozumieć, powie gdy chce pić,jeść spać czy jaką  chce słuchac piosenkę
  • coraz więcej powtarza
  • potrafi wskazać nos,oko, czoło,brode, uszy policzki
  • pokazuje jak myje brzuszek
  • gdy chce spać przychodzi i mówi "didi" po czym bierze pieluszkę i się tuli
  • gdy powiem "Maja  jak kochasz mamę" to podbiega i się przytula
  • coraz więcej tańczy
  • jej ulubiony program to "jaka to melodia"
  • uwielbia się skradać, uciekac nam i się chować
  • ma 8 ząbków
  • lubi oglądać książeczki i gazety
  • ładnie je w swoim stoliku, dmucha sobie jedzenie gdy jest zbyt ciepłe
  • cieszy się na widok innych dzieci
  • niestety nie lubi dzielic się zabawkami (trzeba nad tym popracować
  • najprawdopodobniej ma alergię na krowie mleko i kakao

W tej chwili to mi przychodzi do głowy,choć jest tego o wiele więcej. Będąc w ciąży czy potem,gdy Majkę urodziłam, nigdy nie powiedziałabym, że w wieku 1 roku i 2 miesięcy moje dziecko będzie tyle potrafiło....z dnia na dzień pojawiają się nowe umiejętności i słowa. 

Jesteśmy dumni z naszej pannicy.

P.S. wszystko o czym zapomniałam a co mi się przypomni oraz większa liczba zdjęć pojawi się niebawem. :))

 

20:53, lulka1985
Link Komentarze (1) »
piątek, 21 października 2011
pierwsze urodziny :))))

Dziś o dwudziestej trzeciej dziesięć Maja skończy rok. NIESAMOWITE

Rok temu o tym czasie walczyłam na porodówce jak lwica-z bólami,ze strachem,z wyczrpaniem.

Na świat przyszła najwspanialsza dziewczynka na świecie. Dla mamy bezspornie-najkochańsza,najpiękniejsza,najmądrzejsza,naj....naj.....naj....

Sto lat kruszynko,rośnij zdrowo i dalej przewracaj nasz świat do góry nogami :* 

22:08, lulka1985
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 października 2011
ja chodzę....a mama peka z dumy :)

Majka

Tak oto wygląda moja królewna na 1,5 tygodnia przed ukońceniem pierwszego roku życia.

Dziś świetujemy bardzo ważne wydarzenie - jedno z najważniejszych :) Maja zaczęła chodzić sama. Mama asekuruje a córunia tupta swoje pierwsze samodzielne kroczki :) Uczucie??????? Nie do opisania. Mieszanina szczęścia, dumy, wzruszenia ... Nasza maluda podeptała roczek (jak to mówią :)

A co nowego u naszej spryciary?

  • zaczęła chodzić (jak już wspomniałam )
  • mówi "mama" "tata" "baba" "cici na kotka" "auuu-czytaj hauuu" "pipi-znaczy myszka" "be gdy widzi na rysunku owieczke" "bu-zamiast muuuu na krówkę" "tak" "nie" "tam" "taic-tac"
  • pokazuje jak ptaszek rusza skrzydełkami
  • umie zrobić i pokazać "Amen"
  • pokazuje co chce pić lub jeść paluszkiem
  • próbuje jeść sama łyżeczką - częściej lewą ręką 
  • gra z mamą w piłkę (turlamy do siebie, nawet jej to fajnie wychodzi)
  • pokazuje gdzie jest "nos"
  • na wszelkie pojazdy mówi "brumm"
  • uwielbia spinki i opaski do włosów - sama próbuje zakładać
  • uwielbia przeglądać się w lustrze (mała dama :)
  • lui być podzwiana :)
  • lubi się stroić i przebierać
  • podchodzi do dziadzi,żeby się przytulać
  • uwielbia dawać buziaczki

Tyle na ten moment sobie przypominam. Maja rozwija się błyskawicznie. Jedyne z czym mamy ciągle problem to sen. Nie sypia dobrze, często się budzi, placze. Z tym problemem chyba wybierzemy się do lekarza.

A niebawem relacja z Roczku :)) 

20:39, lulka1985
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 września 2011
Sprostowanie

Sprostowanie do ostatniego wpisu.

Właśnie dziś dojrzałam przebity 7 ząbek :) Witamy górną prawą dwójkę :)))) 

20:11, lulka1985
Link Dodaj komentarz »
coraz bliżej....

Jesteśmy coraz bliżej roczku. Maja to mała bystrzacha. 

Wyglądam tak :

koniec lata :) 

Śliczna jak z obrazka. A potrafi już :

  • wskazać paluszkiem pieska, kotka, ptaszki, gdzie jest zegar, gdzie jest zdjęcie babci i dziadka, gdzie jest Bozia ( obraz u dziadków)
  • pokazać "jakie dobre"
  • pokazać "sroczka ważyła kaszkę"
  • gdy widzi jadący samochód lub inny pojazd mówi "brrrrrr"
  • przynosi dziadkowi laczki i pokazuje,żeby założył :))))
  • pokazuje gdze jest "nos"
  • robi sobie "brawo-brawo"
  • dmucha w wiatraczek
  • gdy czegoś nie chce odwraca głowę lub odpycha ręką
  • mówi : MAMA TATA BABA DA-DA PA-PA BE NIE
  • i raz zdarzyło się TIK-TAK

Jeśli chodzi rozwój fizyczny :

  • chodzi na czworakach a także za rączkę, przy meblach i w łóżeczku
  • gdy udajemy, że ją gonimy ucieka z piskiem na czworakach
  • ma 6 ząbków (cztery jedynki, lewą dwójkę na górze i lewą dwójkę na dole)

Maja jest bardzo towarzyska. Właściwie bez przerwy się śmieje, uwielbia inne dzieci. Chętnie ogląda książeczki, bawi się klockami. Robi się bardzo samodzielna, wręcz wyrywa się do samodzielnego jedzenia. Już kupiliśmy krzesełko do karmienia, zeby mogła swobodnie sama trenować jedzenie.

Remont dobiega końca. Maja ma już swój własny pokoik. Piękny, pomalowany na śliczną żywą zieleń, firanki w KUBUSIA PUCHATKA i jego kumpli ;) rolety w śliczne kwiatki. Oczywiście pokoik wymaga dopracowania, przede wszystkim mebli :) jakichś ładnych naklejek itp. 

Coraz szybciej zbliżamy się do roczku. Moje malutkie dzieciątko skończy ROK aż ciężko uwierzyć,że to już tuż tuż :) 

 

16:46, lulka1985
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 września 2011
Powrót na łono blogowiczów :)

Remont po malutku dobiego końca więc NA RESZCIE będę mogła zacząć znowu pisać! :) hurrra

U nas wiele zmian. Maja rozwija się w zawrotnym tempie,ale cóż się dziwić- w październiku ROCZEK :) Szczegóły niebawem,teraz wracam do naszych majstrów-wiecie kawka , ciasteczko - trzeba o nich dbać :))

Buziaczki dla tych którzy za nami tęsknili :*:* 

09:30, lulka1985
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 lipca 2011
mama

Pobyt w szpitalu uświadomił mi jak Maja bardzo mnie kocha (na swój sposób :) i jak bardzo mnie potrzebuje.

W czasie tych 2,5 dnia miałyśmy tylko siebie i na siebie mogłyśmy liczyć.  W momentach największego bólu Maja tak mocno się do mnie tuliła........gdy się bała wołała "mama" "mamo" a zasypiała przytulona do mojej piersi lub spała leżąc na mnie. Nawe teraz w domu, widzę,że najpewniej, najbezpieczniej czuje się ze mną.

Patrzenie na tę moją małą, bezbronną istotkę przypiętą do kroplówki, w tych białych ścianach, na tym obskurnym łóżeczku :( okropność !!!! Jej okropny płacz podczas nakłuć, te wielkie krokodyle łzy spływające po tych małych policzkach..........

I ta bezgraniczna radość, która mnie przepełniała,gdy wychodziłyśmy do domu, ulga, że to nic groźniejszego. Spokój i te kochane wesołe ogniki w oczach Mai podczas podróży do domu - szczęście matki nie do wyrażenia.

21:32, lulka1985
Link Komentarze (1) »
szpital i po szpitalu

Myślałam,że jest lepiej a zrobiło się jeszcze gorzej. Biegunki nie ustępowały i pojawiła się wysypka na całym ciele Majeczki. Wysypka  straszna, Maja wyglądała jak poparzona!

W piątek od rana byłyśmy już w szpitalu. Ordynator powiedział, że to albo 3 dniówka (taki wirus 3 dni gorączki i wysypka ) albo reakcja organizmu na zbyt silny antybiotyk. Musiałyśmy zostać na oddziale.

Najgorszy był pierwszy dzień! Gdy zabrali mi małą na pobranie krwi i włożenie motylka w rączkę to zły mi się cisnęły do oczu jak głupie. Nie pozwolili mi z nią iść. Potem 3 godzinna kroplówka. W nocy nic lepiej. Majka cały czas na rękach, duchota, co chwila płacz innych dzieci. Na szczęście w pokoju byłyśmy same.

W sobotę już jakby lepiej, chyba i Majeczka i ja zaczęłyśmy się przyzwyczajać do sali szpitalnej, płaczących dzieci, nocnych pogawędek pielęgniarek, stukotów. Wyniki krwi małej w normie, mocz tak samo. Wysypka zaczęła schodzić, biegunki zmalały.

Dziś wypuścili nas do domu. Mam jeszcze zakraplać uszka. Szpital kojarzy mi się z jakimś sterylnym i bezdusznym miejscem - mimo, że opieka była na prawdę dobra.Mam nadzieję,że tam nie wrócimy.

Maja już w samochodzi jakby rozpromieniała :) śmiała się, zaczepiała mnie, zagadywała. Teraz śpi już drugą godzinę. Odsypia te wszystkie bóle i trudy. A ja oddychnęłam z ulgą , że kruszynka jest w domu i że wszystko wraca do normy.

13:41, lulka1985
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 lipca 2011
zapalenie uszu...:(

no i stało się to, czego tak się obawiałam, do poprzednich dolegliwości doszło zapalenie uszu.

Nie pisałam o tym ostatnio, bo nie było czasu, ale jak Maja dostała zapalenia gardła to byliśmy w naszym Ośrodku Zdrowia u lekarki ogólnej, bo jedyna Pani Pediatra i zarazem dyrektorka Ośrodka bawiła na urlopie! Nie raczyła jednak zapewnić w ośrodku zastępstwa jakiegoś innego pediatry!

Stan Majki po przepisanym antybiotyku  nie poprawiał się, miałam nawet wrażenie, że się pogarszał. Doszły biegunki, temperatura nie spadała. Nie było na co czekać, wczoraj pojechaliśmy prywatnie, do Pani Pediatry dość znanej w okolicy i uważanej za bardzo dobrego specjalistę.

Badanie było kompleksowe (tamta lekarka ogólna nie zbadała małej nawet uszu) . Okozała się, że Majeczka ma dodatkowo ich zapalenie. Dostałyśmy inny antybiotyk i szereg dodatkowych leków. Antybiotyk nie powiem - drogi, ale zdecydowanie lepszy od tamtego. (usłyszałam,że poprzedni przepisany powoduje : biegunki, wysypki i dzieci go nie lubią). Ten nowy zdecydowanie lepszy, Maja nim nie pluje i  gorączka szybko ustąpiła.  Krople do uszu też szybko zadziałały. Majczka przestała bez przerwy płakać i jęczeć z bólu .

Pani doktor dała nam również skierowanie do szpitala, w razie gdyby stan małej się nie poprawiał. Ja jednak widzę że jest zdecydowanie lepiej. Może nie całkiem dobrze, ale lepiej. Majka od wczoraj nie gorączkuje, nie płacze tyle i nie jęczy z bólu. Potrafi się nawet sama zabawić i spokojniej śpi. Robi jeszcze dość rzadkie kupki i trochę mam problem, żeby jej wmusić mleko czy picie, ale jakoś sobie z tym radzimy.

Mam nadzieję,że wszystko zmierza ku dobremu.! Szkoda było tylko tego niepotrzebnego cierpienia mojej córeczki przez tą pierwszą lekarkę, która nie umiała jej pomóc i przez ten Ośrodek Zdrowia, gdzie nawet nie zapewniono zastępstwa pediatrycznego! Jak tylko skończymy szczepienia na Pneumo zaraz przepisujemy się do naszej nowej Pani Doktor, ale to dopiero jak Maja skończy rok.

20:14, lulka1985
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7